niedziela, 16 października 2016

Stuck in love/ reż. Joch Boone


Znalezione obrazy dla zapytania stuck in love

MIŁOŚĆ ... JAK TO ŁATWO POWIEDZIEĆ


Uroczy, ciepły film o różnorakich obliczach miłości.


Miłość czekająca, miłość strachliwa, miłość bezinteresowna, miłość pierwsza, miłość wielka, miłość wytrwała, miłość po przejściach ... - wplecione w historię pewnej rodziny, w której każdy przeżywa po swojemu przygodę z uczuciem.

Ojciec (świetny Greg Kineaar) - niegdyś doceniany pisarz - memła się w swoim smutku po odejściu żony i z wiarą idioty czeka na jej powrót. (jak się później okazuje, ma ku temu powody) Syn - i tutaj genialny aktor młodego pokolenia, mój ulubieniec z "Papierowych miast", Nat Wolff (!!!) - z chłopięcą nieporadnością próbuje sobie poradzić z pierwszymi (nie)winnymi porywami serca do szkolnej piękności. Córka - śliczna i czarująca Lily Collins ("Love, Rosie") - ucieka w przygodowy seks, aby jeszcze szczelniej obwarować murem swoją wrażliwość i nie dopuścić, aby ktoś się przez tę zbroję przebił.

Cała rodzina - tj. ojciec i dzieci - to niewątpliwie niespotykana mieszanka artystycznych dusz. Nadwrażliwce, kochają książki, piszą. Tutaj grają oczy, tam słowo, a gdzie indziej uśmiech. Proste gesty, jedna łza. W tle idealnie dobrana muzyka.

Koneserzy docenią spokojne prowadzenie historii i obsadę, a zwolennicy akcji się wynudzą. Ja zdecydowanie polecam.

piątek, 14 października 2016

Bóg dał mi kopa w górę/ Katarzyna Węglarczyk, Urszula Mela


Bóg dał mi kopa w górę.

"W SERCU KAMIENNYM (...) ZACZYNA SĄCZYĆ SIĘ MIŁOŚĆ"


"Bóg dał mi kopa w górę" to zapis rozmów z Urszulą Melą, mamą rozsławionego swą ekspedycją na bieguny Jaśka Meli. To ona z wielką ufnością jest w stanie powiedzieć: "Moje umieranie może komuś dać życie." 

Pani Ula umierała wielokrotnie, minuta po minucie. Pomimo że za każdym razem cierpienie wydawało się już ostateczne, śmiertelne, ona poprawiała swą koronę cierniową i szła dalej. Wszystko, co trudne, ciemne i chmurne - potrafiła przekuć w coś dobrego, ba! nawet czuć niekłamaną wdzięczność za te właśnie najczarniejsze okresy życia. Matka, która pochowała synka, z ufnością i radością zwraca się ku Bogu, Aniołom Stróżom, przyjaciołom, a także - wrogom. 

Jasiek Mela od zawsze był moim autorytetem. Ale nie podejrzewałam, że jego Mama (celowo dużą literą) będzie dla syna konkurencją. Jak to w ogóle MOŻLIWE, że osoba, która straciła dom w pożarze, przeżyła tragiczną śmierć jednego dziecka i wypadek oraz niepełnosprawność drugiego, doświadczyła kryzysu w małżeństwie i była w najciemniejszych miejscach swojej duszy - nie rozpadła się na kawałeczki, uśmiecha się i wznosi oczy ku Górze? 

Pani Mela usiłuje szukać odpowiedzi. Ma swoją tezę - ufa, że wszystko ma jakiś sens. Że Jej cierpienie jest w stanie komuś pomóc, uleczyć ból. Mimo że pamięta smutek - teraz patrzy na świat inaczej, JAŚNIEJ. "Dwie nogi, których się nie szanuje i nie docenia, są mniej warte niż jedna, którą się szanuje i na której się idzie na koniec świata - czy choćby drugiego człowieka, żeby mu pomóc." Mówi: liczcie dary, praktykujcie wdzięczność, nie dajcie się obezwładnić lękowi. 

Ta książka prostuje wiele krętych ścieżek, oczyszcza zakurzone i schowane (często wstydliwe) emocje, otwiera szeroko oczy i zmusza do konfrontacji z naszą - nierzadko zaniedbaną - duchowością, naszymi wyborami i uczuciami. Pani Ula to moja bohaterka, a Wasza? 

środa, 5 października 2016

Dla niej wszystko/ reż. Paul Haggis



WIARA DO SAMEGO KOŃCA


Pozornie kino sensacyjne - trzymające w napięciu, w dobrej obsadzie i z ciekawą ścieżką dźwiękową - w rzeczywistości dużo więcej: mianowicie obraz nieprawdopodobnej ufności w niewinność ukochanej osoby i opowieść o beznadziejnej walce z absurdalnym wymiarem sprawiedliwości. 

W dość niewyjaśnionych okolicznościach żona głównego bohatera, Lara, zostaje oskarżona o brutalne morderstwo. Na nic się zdaje próba wybronienia jej, bowiem dowody są klarowne i przekonują o winie kobiety. Kiedy okazuje się, że sprawa dożywotniej kary jest przesądzona i oddala się nadzieja na sprawiedliwy wyrok, John (mąż - w tej roli Russell Crowe), ucieka się do zgoła innej opcji - decyduje się na misterny plan pt. wielka ucieczka. Z wielką precyzją przygotowuje poszczególne etapy akcji, starając się przewidzieć każdy krok. Fałszywe paszporty, zapasowe pieniądze, podejrzane znajomości. Ani przez chwilę, nawet w obliczu prowokacji ze strony Lary, nie wątpi w fatalny zbieg okoliczności i niewinność oskarżonej. 


Nie znałam pierwowzoru filmu, nie wiedziałam zatem, jak się zakończy ta historia. I dobrze! Dopiero w ostatnich minutach widz dowiaduje się, czy Lara popełniła zbrodnię i czy wytrwałość małżonka miała jakikolwiek sens. Polecam.