Pokazywanie postów oznaczonych etykietą humor. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą humor. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 7 października 2024

Wielki Ogarniacz Pracy, czyli jak robić i się nie narobić/ Pan Buk, Pani Bukowa

 WSZYSCY SIEDZIMY PO USZY W TYM SAMYM ... 


Jeśli znacie poprzednie "Ogarniacze" ("Wielki Ogarniacz Życia" oraz "Wielki Ogarniacz Życia we 2"), wiecie, czego się spodziewać: niebanalnych historii, nietuzinkowych bohaterów, absurdu, ironii i humoru. Plus uwielbianych przez wszystkich "Bukowych" ilustracji. 

Ogarniacz jest dla tych, którzy kochają swoją pracę i chcą do niej puścić oczko, a nuż przypomnieć sobie, że nie samą pracą żyje człowiek. Oraz dla tych, którzy marzą o domku na Kostaryce i słodkim nicnierobieniu, a tymczasem dzień w dzień cierpią męki Tantala, bezskutecznie ucząc się asertywności i szukając pocieszenia w życiu POZA pracą. 

Z niniejszej pozycji dowiemy się między innymi, jak nie prosić o podwyżkę, jak się nie bratać z szefem, jak pracować z klientem, tudzież jak nie pracować z dziećmi. Utwierdzimy się w przekonaniu, że kawa to najważniejszy posiłek dnia i poznamy pięć najlepszych wymówek na spóźnianie się do pracy (warto wypróbować, co nam szkodzi!). Możemy również pobrać lekcję pt. jak splajtować lub jak się załamać nerwowo. Co kto woli - do wyboru, do koloru!

Poszczególne rozdziały są przeplatane "cytatami z internetów", a wiemy wszyscy, że inwencja twórcza internautów jest nieograniczona. Morda sama się śmieje, zobaczycie! 

PS Na półce czeka już na mnie "Wielki Ogarniacz Kuchni" - przebieram nogami. Czekajcie na recenzję! 

piątek, 12 lipca 2024

W głowie się nie mieści 2/ reż. Kelsey Mann, scen. Meg LeFauve i Dave Holstein

O OSWOJENIU EMOCJI SŁÓW KILKA 



Kochani! Chyba nie ma lepszego filmu o emocjach, o tym, że trzeba je wszystkie przeżyć, przetrawić i zaakceptować! O tym, że każda z nich jest istotna, a wszystkie w komplecie budują nas jako jednostki. O tym, że codziennie chwile z czasem nabierają magii i stają się naszymi ‘core memories’ - najważniejszymi wspomnieniami, które towarzyszą nam już zawsze. O tym, jak przekonania (tworzone w naszej głowie) kreują osobowość, a ta potem rządzi naszym życiem.

Będziecie się śmiać i płakać na przemian! Doczytałam, że za konceptem filmu stoją Meg LeFauve (scenariusz) i Kelsey Mann (reżyseria) – ochrzcić ich mianem geniuszy to nadal mało! Scena z atakiem paniki głównej bohaterki, Riley, należy do najlepszych w historii kina (nie tylko animowanego) – powinien ją obejrzeć każdy nastolatek razem ze swoim rodzicem, każdy nauczyciel, lekarz, ciocia, wujek – wszyscy, którzy na co dzień obcują z dorastającymi dziećmi i nie rozumieją, co się z nimi dzieje.  

Jestem bezkrytycznie zakochana w tej koncepcji (wędrówka emocji po czeluściach mózgu Riley to jest majstersztyk!). Jak dla mnie, w porównaniu z częścią pierwszą, twórcy (po 9 latach od premiery „jedynki”) weszli na level mistrzowski. Bezapelacyjne 10/10!


środa, 3 lipca 2024

Wyluzuj, kobieto!/ Katarzyna Grochola

"CZASEM WYSTĘPUJĄ TEŻ MINUSY UJEMNE"

 

„Życie jest takie niesprawiedliwe. Człowiek, czyli kobieta, rodzi w bólach, potem wychowuje najlepiej, jak potrafi, a potem pojawia się jakaś baba na gotowe i zabiera jak swojego”.

 

Nooo, kochani! Nic lepszego nie mogło nam się na początku wakacji przytrafić! Tym razem Grochola wkracza z przytupem z komedią obyczajową (chwilami wręcz komedią omyłek), która tętni inteligentnym i ciętym jak brzytwa humorem (cud miód!), zalewa nas falą przyjemnego, rodzinnego ciepła i – jakby tego było mało - obdarowuje pokaźną skarbnicą życiowych mądrości.

Ile w tej zwyczajnej, wydawałoby się, opowieści prawdy o relacjach międzyludzkich! O matkach-lwicach, walczących o szczęście swoich synków, o teściowych-zołzach, spędzających swoim synowym sen z powiek, czy też o mężach-jaskiniowcach, zaszywających się w swoich pracowniach, niepomnych na skargi umęczonych żon  … Tylko … (tu czytelnik bije się w piersi!) czy to wszystko wygląda zawsze tak, jak nam się wydaje? Czy teściowa faktycznie pragnie zedrzeć z nas skórę, a przyszła synowa unieszczęśliwić naszego synka na wieki wieków?

Przecież już wiemy, że u Kasi Grocholi nic nie jest zerojedynkowe. NIGDY W ŻYCIU! W każdej jej powieści bohaterowie stopniowo zdejmują z siebie kolejne warstwy i w efekcie końcowym wprawiają nas w niemałe osłupienie. Każdy niesie ze sobą jakąś historię – zdawałoby się, że słyszę Grocholę. Nie osądzaj, nie oceniaj. Wyluzuj.

Ach, i jeszcze na sam deser … Grochola nie byłaby sobą, gdyby nie skorzystała z okazji i nie zafundowała czytelnikom kilku(nastu) politycznych (przepięknie zawoalowanych) prztyczków w nos (a właściwie … nosy rządzących). Ach, jak to się dobrze czyta! Mieszanka idealna.

P.S. Książka została ukończona we wrześniu 2023 r., więc odpowiedź na pytanie, o czyje nosy chodzi, jest raczej oczywista.  


wtorek, 11 czerwca 2024

Nie mylić z miłością/ Katarzyna Nosowska

 KASIA NOSOWSKA PO RAZ TRZECI


"Pewnie, jak większość ludzi, lubicie dowody naukowe, twarde najlepiej. Nie mam niczego takiego, bo dowody przynależą do świata, w którym oczekiwania budują codzienność, a miłość jest transakcją. Mam tylko czucie". 

Wszyscy wiedzieliśmy, że Kasia świetnie śpiewa - dla mojego pokolenia zespół HEY to ikona rocka i niekwestionowany muzyczny diamencik lat 90. O tym, że dobrze pisze, dowiedzieliśmy się z jej literackiego debiutu, czyli "A ja żem jej powiedziała". Potem był niczym mu nie ustępujący "Powrót z Bambuko", a w tym roku dostaliśmy kolejny literacki prezent - "Nie mylić z miłością". 

Tytuł mówi bardzo wiele - wszak jest to książka właśnie o miłości! Nie mamy, co prawda, przeklętych przez los kochanków czy śpiewającego pod balkonem trubadura - w zamian za to Kasia zaprasza nas na swojego rodzaju odkrywczą misję pod wezwaniem: czym jest miłość. 

Krążymy zatem krętymi drogami, mijając kolejne przystanki-wspomnienia lub przystanki-refleksje, a każdy z nich, odpowiednio nazwany (Zakochanie, Obsesja czy Pocałunek) uruchamia coraz to inny obszar w miejscu, w którym jesteśmy sobą bez masek i tajemnic. NIC tu nie jest przypadkowe, ba! TRZEBA NAM raz po raz przystanąć i wraz z Kasią przeczesać teren w poszukiwaniu odpowiedzi. A po tej (dość wyczerpującej, ale jakże przyjemnej) intelektualnej podróży, spotyka nas nagroda: przystanek MIŁOŚĆ. O, niebiosa! Co tu się wydarzyło, co ta nasza Kasia popełniła! Mistrzostwo! Są i łzy, i śmiech, i gęsia skórka. Ten ostatni przystanek jest przecudną kwintesencją naszego ziemskiego bytowania, a może nawet - zaryzykuję! - magiczną receptą na to, gdzie tejże wyśnionej miłości szukać, jak ją rozpoznać i jak już nigdy, przenigdy nie pomylić jej z niczym innym. 

PS Natknęłam się na opinie krytyczne typu: dużo grafiki, mało tekstu. Cóż - jakość to nie zawsze ilość. Akurat u Kasi wszystko jest wyważone, a grafiki są przepiękne i NA TEMAT. 

PPS Czy znacie najnowszy projekt Kasi i jej syna, czyli podcast "Bliskoznaczni"? Gorąco polecam! 


piątek, 21 stycznia 2022

Masz nową parę!/ Anna Klimczewska

 OLGA W WIELKIM MIEŚCIE


"Masz nową parę!" przenosi nas do świata internetowych randek (tutaj w roli głównej niezwykle popularny obecnie Tinder), który rządzi się własnymi prawami. Prawami dżungli! Wygrywa najpiękniejszy (tudzież ten po najskuteczniejszej fotograficznej korekcie), palec idzie w prawo, system was dopasowuje i - voila! 

Olga skończyła 41 lat, postanowiła rzucić najlepszego męża na świecie (serio! i ostrzegam - nie każdy zrozumie jej decyzję) i zacząć żyć od nowa. Rzuca się w wir epizodycznych spotkań z Tinderowymi mężczyznami, zmieniając ich z prędkością światła, jak przysłowiowe rękawiczki. "Masz nową parę!" to trochę połączenie Sparksa (od czasu do czasu pojawia się romantyzm i potencjalna głębia) i Blanki Lipińskiej (duuuużo seksu, bez cukru, przez co niektóre relacje są mocno spłycone, chociaż z drugiej strony - realistyczne). Wciąga niczym "Seks w wielkim mieście" - chyba dlatego że Olga uosabia wyzwolenie, feminizm i hedonizm w jednym. Niczym tamtejsza Samantha, żyje pełnią życia i totalnie nie przejmuje się opinią innych (to akurat jest fajne!). Zatem po prostu czytasz powieść z czystej ciekawości, czy bohaterce się powiedzie i może skusi się na wielkie uczucie, a przy okazji bawisz się dość dobrze, gdyż niektóre historie są naprawdę unikatowe. 

Nie jest to literatura wysokich lotów, ale kto powiedział, że mamy czytać wyłącznie Tołstoja czy Norwida? Nie notowałam bynajmniej złotych myśli i nie miałam dreszczy, jak wtedy gdy napotkanie zdanie wydaje się być napisane tylko i wyłącznie dla mnie. Ale - uśmiałam się jak przy dość dobrym obyczajowym serialu, więc koniec końców jest ok. 

piątek, 5 lutego 2021

Powrót z Bambuko/ Katarzyna Nosowska

 ROZMOWY W TOKU

O ile nasze pierwsze spotkanie z opowieściami zebranymi przez genialną Kasię Nosowską ("A ja żem jej powiedziała") powodowało przeważnie beztroski śmiech, o tyle w "Powrocie z Bambuko" Kasia rozprawia się z dużo poważniejszymi (często niewygodnymi) kwestiami niż (nawiasem mówiąc, urocze) uwielbienie do Kardashianek. 

Tematy można by mnożyć. Kasia przypomina o bohaterstwie samotnych matek, wskazuje na potrzebę uważności i empatii, ale też piętnuje bezcelową (ludzką) pogoń za nieosiągalnym szczęściem. Szczerze wypowiada się na (gorące obecnie) tematy aborcji oraz grzechów Kościoła Katolickiego. Zawsze stoi po stronie dzieci. Podkreśla, że przemoc rodzi przemoc i bywa "cicha jak milczenie." Nie omija tematu alkoholizmu, internetowego hejtu i zdrowia psychicznego. Opowiada o atakach paniki i przemocowych związkach. 

Niezwykle cenne jest to, że pomiędzy gawędziarskim tonem a dykteryjkami autorka ujawni nam również trudne momenty z przeszłości, kiedy, niezależnie od wieku, nie potrafiła zracjonalizować sytuacji i wyrwać się ze szponów emocjonalnego grzęzawiska. 

Ten, kto jest w pewnym stopniu zaznajomiony z psychologią, na pewno dostrzeże, że Kasia ma za sobą porządną (i z pewnością wyczerpującą) terapię, z której kluczowe wskazówki wybrzmiewają czytelnikowi jak kościelny dzwon (czyli: nawet jeśli nie chcesz go słyszeć, to i tak dudni). Słowa Kasi są jak niesione przez rozszalały wiatr ziarno - które być może początkowo upadnie na glebę jałową,  ale już za drugim czy trzecim razem "uleży się" na żyznym podłożu i wyrośnie z niego coś pięknego. 

Tak samo jest z naszą głową. Jeżeli wpuścimy do naszych mentalnych struktur troszkę świeżego powietrza, rozejrzymy się po strychu wpojonych nam od lat schematów i oczekiwań, a nawet wyrzucimy przykurzone kufry sentymentalizmu, to ostatecznie zakasamy rękawy i zarządzimy generalne porządki, a efektem tego będzie świeży, zdrowy umysł i całkiem udane życie. 

"Szkoda serca, które czeka zamrożone - zupełnie jak trzymany w lodzie Walt Disney - aż będzie możliwe uleczenie." Kasia namawia: weź sprawy w swoje ręce, wyjdź z bezpiecznej kilku(nastu)letniej skorupy, oswój zmianę i bądź wreszcie sobą. Fakt, osiągnięcie wiecznego dobrostanu jest poza ludzkim zasięgiem, ale można przecież fajnie żyć, prawda? 

sobota, 21 grudnia 2019

A ja żem jej powiedziała/ Katarzyna Nosowska

WRZUĆ NA LUZ



Kasia Nosowska przechodzi samą siebie! Nic dziwnego, że jej pisanie pokochały rzesze czytelników, w różnym wieku. Książka jest świetna, przepełniona słodko-gorzkimi sentencjami na temat tego, co nas otacza - rodziny, przyjaciół, mediów, naszych kompleksów, traumatycznych przeżyć, przeszłości, przyszłości, chwili obecnej ...

Kasia rozprawia się z powszechnie panującym kultem kobiety fit, obsesją Instagrama, cieniami sławy, stereotypami na temat seksu. Każdy jej felieton to kopalnia maleńkich cennych perełek, które warto sobie zachować i od czasu do czasu na nie patrzeć; oto niektóre z nich:

"Jestem teoretykiem wysiłku."
"Możesz reżyserować tylko siebie. W nocy zostajesz sam, oddzielony ponownie kurtyną powiek."
"Nie umiesz kochać, bo nie umie kochać ten, kto tak bardzo nie lubi siebie."
"Ciało jest pojazdem, w którym przemieszczamy się po osi czasu."
"Miłość nie może zamieszkać w tej samej przestrzeni co lęk."

poniedziałek, 11 marca 2019

Wielki Ogarniacz Życia we 2/ Pan Buk, Pani Bukowa

MĘŻCZYŹNI Z MARSA, KOBIETY Z WENUS?


Wbrew pozorom - poza doskonałą dawką humoru, "Ogarniacz" to również cenna pozycja psychologiczna! Zastąpi niejeden mądrze napisany poradnik dla skłóconych par, naprawdę!


Te same wydarzenia ukazane oczami Pana Buka i Pani Bukowej przekonują, że w rzeczy samej mamy (my - kobiety i mężczyźni)  inaczej skonstruowane patrzenie na świat, co stanowi przyczynę 99% międzyludzkich konfliktów. Mężczyźni - (stereotypowo) pragmatycy i realiści, kobitki - (sztampowo) neurotyczki i mistrzynie analizy. Ale książka daje nadzieję, że można razem żyć i stworzyć coś fajnego, jeśli tylko wykrzesa się z siebie odrobinę dobrej woli i tolerancji.

Słowo-klucz: SZACUNEK. Słowo nr 2: KOMPROMIS. Ale nie taki na zasadzie pan-wasal, tylko kompromis wynikający z pracy nad zbudowaniem dobrego związku, wypełnionego lojalnością, śmiechem i poszanowaniem inności.

Znajdziemy w "Ogarniaczu" też kilka cennych porad, przykładowo: listę "najbezpieczniejszych" komplementów, które można kierować do kobiet - bez zagrożenia życia (swojego i swojej kobiety). Ponadto - całkiem pokaźną liczbę złotych myśli typu: "Najgorzej, jak już przeprosiłeś, a ona jeszcze nie przestała się kłócić."

Z przymrużeniem oka, ale i z ukrytą życiową mądrością dowiemy się, jak razem żyć, nie pozabijać się, a nawet - być szczęśliwym!

poniedziałek, 8 stycznia 2018

Wielki Ogarniacz Życia/ Pani Bukowa

NIE ZMIENIAJ SIĘ I BĄDŹ SZCZĘŚLIWY


"Wielki Ogarniacz..." to genialna propozycja dla wszystkich sfrustrowanych wszechobecnymi trendami pt. 'nowy rok, nowa ja,'  'możesz wszystko' czy 'schudniesz, jeśli tylko chcesz.' Pani Bukowa w cudowny, prześmiewczy sposób rozprawia się z każdym mitem, karmiąc nas ironią i sarkazmem oraz sporą dawką poczucia humoru. 


Kilka przydatnych rad  i złotych myśli (których istną kopalnię stanowi ta właśnie książka):

1. Co cię nie zabije, to cię wzmocni. Łóżko jeszcze chyba nigdy nikogo nie zabiło.
2. Codziennie udajemy, że lubimy ludzi. To się nazywa "dorosłość" i właśnie dlatego w nagrodę wolno nam pić.
3. Słodycze to nie wszystko. Ale wszystko bez słodyczy to nic. 

Jeśli chcesz się trochę pouśmiechać do życia, to musisz to przeczytać! Przez jeden wieczór świat przez okulary Pani Bukowej staje się nawet znośny.
Polecam wszystkim pesymistom!  


piątek, 30 grudnia 2016

Bridget Jones 3/ reż. Sharon Maguire

NIEZWYCIĘŻONA BRIDGET 


Kto się spodziewał porażki "sequela", ten się mocno zawiedzie. Jakkolwiek historia ta nijak się ma do 3 części powieści (czego, tak przy okazji,  kompletnie nie pojmuję), to nie ujmuje jej uroku i humoru znanego z poprzednich filmów. 

Renèe Zellweger - mimo (nie sposób NIE zauważyć) nieco "odmienionej" twarzy, pozostaje tą samą niezdarną, roztrzepaną i emocjonalnie niestabilną Bridget (dzięki Bogu!). Jest genialna w swojej kreacji i śmiało można ją uznać za mocny punkt tej produkcji. 

Miłym zaskoczeniem okazał się Patrick Dempsey, a raczej jego bohater - idealny "drugi ojciec" dziecka głównej bohaterki, a tym samym jej niestrudzony adorator. 

Niektóre sceny powalają na łopatki - przykładowo, próba dotarcia monstrualnych rozmiarów ciężarnej Bridget na salę porodową. Majstersztyk!

Przesłodzenie historii w żaden sposób nie wpływa negatywnie na odbiór - widz po prostu kocha perypetie Bridget i trzyma kciuki za happy end. Go Bridget! 

niedziela, 20 listopada 2016

Życie w pożyciu/ Szymon Majewski

JAKO MĄŻ I NIE MĄŻ 



Z ostatniej chwili. Obiad. Ona do mnie: 'Zjedz jeszcze ten kawałek polędwicy. Po co ma zostać.' Jem, mimo że już zjadłem trzy kawałki. Po chwili słyszę: 'Ale się obżarłeś! No wiesz co? W życiu czegoś takiego nie widziałam.'


Genialny poradnik pt. jak przetrwać w związku z UKOCHANĄ KOBIETĄ. Czego jak czego, ale błyskotliwości i inteligencji nie sposób Szymonowi odmówić!

Cudownie trafne uwagi na temat współżycia/pożycia w wieloletnim układzie damsko-męskim zwalają z nóg. Pan Majewski wydaje się być znawcą kobiecej psychiki, który ze stoickim spokojem przyjmuje wszelkie nasze (czyt. babskie) wariactwa z całym dobrodziejstwem inwentarza.

Książka jest zbiorem felietonów, z których każdy traktuje o wybranym wycinku z po-życia pana Szymona. O jego miłości do małżonki Magdy wypowiadał się wielokrotnie, niemniej jednak czytamy z niekłamanym podziwem, jak pokornie i - co znamienne!- z humorem, przechodzi  przez niezliczone fazy partnerskiej (małżeńskiej) relacji. Nawet nieudolne próby narzekania wywołują uśmiech czytelnika!

Fajnie, że istnieją faceci z dystansem i mimo że są z Marsa, a my z Wenus, potrafią koegzystować i żyć długo i szczęśliwie. Z nami, kobietami. Amen!


środa, 10 czerwca 2015

Czas na miłość/ reż. Richard Curtis

WEHIKUŁ CZASU TO BYŁBY CUD?





Tim Lake odkrywa, że ma zdolność przemieszczania się w czasie. W ten sposób jest w stanie zmienić przebieg wydarzeń, przeżyć je wielokrotnie, modyfikować - do czasu, gdy musi wybrać, czy cena, jaką za to zapłaci, jest tego warta.

Niebywale urokliwa Rachel Adams w roli Mary, angielski humor, wachlarz ludzkich relacji (ojciec i syn - mistrzostwo!), świetna muzyka - podsumowując: doskonała dawka optymizmu i uśmiechu dla każdego. Odkrycie. (!)