Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Guillaume Musso. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Guillaume Musso. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 października 2017

Uratuj mnie/ Guillaume Musso

WOJNA Z ZAŚWIATAMI


Co się stanie, kiedy dowiesz się, że najdroższa Ci osoba ma zapisaną w zaświatach datę swojej śmierci? Czy zdołasz ją ocalić, poświęcając wszystko, co masz, a nawet - swoje własne życie?

Sam - ceniony nowojorski lekarz - leczy się z żałoby po samobójczej śmierci żony, gdy spotyka Juliette - francuską kelnerkę, która udała się do Nowego Jorku w pogoni za marzeniami. Kilka niespodziewanych zdarzeń, tajemniczych osób i niezrozumiałych dla śmiertelnika rozmów - i okazuje się, że po Juliette przyszło Przeznaczenie (pod postacią zagadkowej Grace), a Sam nie jest w stanie uczynić nic, by zapobiec temu, co - jak twierdzi Grace - MUSI się wydarzyć. 

Jeśli dodamy do tego nierozwikłany sekret śmierci Grace, jej niespełnioną miłość oraz pragnienie ocalenia nastoletniej córki Jodie, która znieczula ból i rozpacz za pomocą narkotyków - otrzymamy całkiem niezłą powieść, której finisz wprawi nas w niemałe zaskoczenie. 

Nie jest to mistrzostwo, do jakiego przyzwyczaił nas Musso. Język chwilami irytuje i krótkie sekwencje przypominają odcinki telewizyjnego show, niemniej jednak jestem skłonna mu to wybaczyć, bo sama historia niewątpliwie urzeka. 

czwartek, 10 sierpnia 2017

Dziewczyna z Brooklynu/ Guillaume Musso

WYJŚĆ Z PIEKIEŁ 

"Nic bardziej nas nie szarpie niż wspomnienie przegapionych okazji
 i zapach szczęścia, 
któremu pozwoliliśmy umknąć.

Istny, bezapelacyjny majstersztyk. Niezwykle realistyczna opowieść o poszukiwaniu prawdy, o detektywistycznej podróży, na którą z ogromną determinacją i niegasnącym uporem decyduje się główny bohater, by ratować kobietę swojego życia.

A w tym wszystkim - niczym slajdy z rzutnika - wyświetlają nam się kolejne elementy układanki, wstrząsają naturalistyczne obrazy, przyprawiają o dreszcze wydarzenia z przeszłości, które - kiedyś tam, w dawnym życiu - doprowadziły do niebywałej tragedii, znanej przeciętnemu czytelnikowi z telewizyjnych wiadomości.

W całej tej historii - wypełnionej mistrzowskim napięciem, napisanej genialnym, wartkim językiem - Musso nie zapomina o uczuciach bohaterów, o liryzmie. Przedstawia wersję zdarzeń z kilku perspektyw, pozwalając wniknąć nam w najczarniejsze zakamarki ludzkiej duszy, poznać drogę do piekła i drogę Z PIEKŁA, pochylić się nad człowieczą pogonią zarówno za dobrem, jak i złem, nie koloryzując i pamiętając, że każdy kształtuje przeznaczenie - nie tylko własne, ale i tych, których ma wokół siebie i których dotkną (teraz lub kiedyś) podjęte w danym momencie decyzje. 

Decyzje, od których potem nie ma odwrotu i za które przyjdzie w odpowiednim czasie zapłacić. Cena bywa rozmaita: autodestrukcja, samobójstwo, ucieczka czy wreszcie - morderstwo. To wszystko - za coś: za cenę władzy, panowania nad innymi lub - w imię czegoś: miłości, cierpienia lub zemsty. 

Musso w pewnej chwili cytuje Freuda: "Człowiek nie jest wcale tą poczciwą istotą z sercem pragnącym miłości. Nie, człowiek jest swoim najgorszym wrogiem. Człowiek prowadzi wojnę z sobą samym. W swojej największej głębi człowiek jest brutalny, agresywny, ma w sobie popęd śmierci, pragnienie dominacji bliźniego i podporządkowania go sobie przez upokorzenie."  Tym samym przekonuje, że człowiek jest zdolny do największego okrucieństwa, ale również do najpiękniejszych poświęceń i wielkich, szlachetnych uczuć. 

środa, 30 listopada 2016

Jutro/ Guillaume Musso

GRANICA MIĘDZY MIŁOŚCIĄ A SZALEŃSTWEM 


"Co czuje, gdy dociera do niej, że tylko morderstwo może uratować mężczyznę jej życia?"


Strach zdradzić jakikolwiek detal, aby nie zrujnować tej niezwykle magicznej podróży, w jaką zabiera nas Musso. (Geniusz Musso - chciałoby się powiedzieć!) Jest to jedno z moich najbardziej niespodziewanych odkryć - ba! ta powieść bezapelacyjnie zajmie miejsce w mojej życiowej Top Ten. 

Mogę jedynie wyjawić, ażeby nie dać zwieść się pozorom pierwszych stron, które mogłyby świadczyć, że mamy do czynienia z romantyczną historią miłosną. A właściwie - mamy, ale ... jej przebieg obali wszelkie znane nam dotychczas "miłosne" stereotypy. Chyba nawet najbardziej wnikliwy czytelnik nie jest w stanie przewidzieć, co wydarzy się w następnym rozdziale. Musso mistrzowsko prowadzi akcję, wciągając nas w misternie utkaną sieć intryg. 

Do ostatnich chwil nie będziecie wiedzieć, co stanowi klucz do zagadki, albowiem stworzone uprzednio hipotezy zmieniają się z minuty na minutę. A do tego wisienka na torcie - czyli świetna narracja, cudowne życiowe przemyślenia i piękny język.  

Prawdziwa literacka perełka. Kocham Musso. Amen.